niedziela, 9 marca 2014

JAJKOWO

Cały ubiegły tydzień wierciłam, chlorowałam i malowałam  Dobrze,że mam kotłownię, to te brudne i śmierdzące prace mogłam tam wykonać w przeciwnym wypadku rodzina chyba by nie wytrzymała. Oto co powstało.



A tak prezentują się w komplecie.Wreszcie dotarły zamówione ponad miesiąc temu plastikowe opakowania.
Na kilku gęsich wydmuszkach nakleiłam serwetki, ale nie czuje się w tym dobra, dlatego tym razem wystarczy.
                                                               
                                                                                                                                                               Kupiłam na allegro podstawki i koszyczki ( bardzo solidna firma) i od razu wykorzystałam .


Zrobiłam też jajo styropianowe z obrazkami smerfowymi, dla małej miłośniczki tej bajki.Białe plamy  to światło odbite od lakieru.
Przełamałam tez opór do ciemnych kolorów w kartkach. Bardzo mi się podoba kolor czarny, ale zawsze kończyło się na zieleni lub różu. Tym razem kupiłam bardzo ładny, czarny papier ze złotymi różami.i powstały 2 zamówione wcześniej kartki. Jedna poleciała do Australii a druga do Szwajcarii.
 Bałam się też dużych kwiatów. Ten wykrojnik leżał już ponad rok. Użyłam go po raz pierwszy i chyba nieźle się prezentuje?